Jadąc pociągiem
Jadąc pociągiem,
Chciałbym Cię mieć przy sobie.
Przy miarowym stukocie kół
przymykam oczy i zasypiam.
Pogrążony w głębokim śnie,
zadaję sobie pytania.
Dlaczego nie siedzisz przy mnie?
Tak chciałbym Cię mieć przy sobie
patrzeć w Twe oczy,szczęśliwym być
Zamiast Tęsknoty,mą Miłość
jak mą Wiarę ,w uczuciach wyznawać
Uczucia, które dla Ciebie
W sercu noszę,dlaczego tak nie jest?
Wracam,stawiam walizkę i
Znowu! nie mam czasu.
Czasu powiedzieć co czuję co myślę
Chociaż wiem i sobie z tego sprawę zdaję.
Nie ścielę Ci droge różami.Jednak
zawsze mogę na Ciebie liczyć
Jak długo jeszcze?
Jesteśmy tak blisko,a jednak daleko.Czy
jestem wystarczająco wdzięczny za wszystko
Co mi dajesz?
A może tak jak pielgrzym
nie przywiązywać wagi do wartośći
przemijających.
Więcej się z Tobą nie żegnać
Gdy ze snu się obudzę
Ernst Skladny
| « poprzednia |
|---|



