Znajdz artykuł
Rejestracja
Lato
Wieczorem obserwując niebo,
w trawie wysokiej.
Gdy słońce spać idąc
Zapala gwiazdy nieba.
Odurzeni trawy zapachem,
pierwszego pokosu.
Trzymając Cię w ramionach,
szeptałem Ci do ucha.
Jak zaufać mi możesz,
ofiarując mi Twą miłość…
a ja Ci moją przyrzekałem
głęboką jak morze.
moją miłość,obiecaną,
mą nadzieję…jasną jak słońce.
W tą gwiazdzistą Noc,
Do ,której tak miło wracam.
Byłaś światłem tej nocy
także wiatrem,myśli moich.
Uwierzyłaś,zaufałaś,
Wenero Mildo moja.
Ufając nadal jesteś.
Ernst Skladny
| « poprzednia | następna » |
|---|



